
Salon

Salon
Co do tego mieszkania mieli ściśle sprecyzowane wymagania, przynajmniej jeśli chodzi o kwestie funkcjonalne. Zależało im na aranżacji w jasnych, a nawet chłodnych tonacjach. Kosztem niewielkiej ilości mebli (zastąpiono je szafami w zabudowie), chcieli przestrzennych wnętrz o drewnianych podłogach.
Inwestorzy znali się już z architektką, Moniką Staniec, ponieważ wcześniej mieli okazję z nią współpracować przy innym projekcie. Teraz, kiedy kupili nowe mieszkanie we Wrocławiu, ponownie postanowili jego wnętrza oddać właśnie w jej ręce.

Salon
Co ciekawe, projekt był prowadzony zdalnie. Projektantka mieszkała wówczas na południu Francji, ale mimo ogromnej odległości udało się jej sprawować nad nim nadzór i być wsparciem zarówno dla inwestorów, jak i wykonawców.

Strefa dzienna
Dzisiaj zaglądamy do 80-metrowego mieszkania w centrum Wrocławia. Składa się ono z salonu, kuchni, łazienki, gabinetu, przedpokoju, pomieszczenia gospodarczego i tarasu, z którego rozpościerają się widoki na całe miasto, ponieważ apartament znajduje się na 16. piętrze!
Jego właścicielami jest małżeństwo w dojrzałym wieku. Łączy ich pasja do podróży, pani domu chętnie sięga po pędzel i maluje, pan domu natomiast namiętnie pochłania filmy.

Salon: strefa relaksu
Za strefą wypoczynku architektka stworzyła również strefę relaksu. Wśród zieleni zawisł fotel, z którego widać panoramę miasta. To miejsce, by zanurzyć się tam i poczytać książkę czy napić się kawy.

Salon

Salon
Całe mieszkanie jest bardzo spójnie kolorystycznie. Projektantka postawiła na neutralne barwy. Strefę dzienną tworzoną salon i kuchnia. Właścicielom mieszkania zależało, by szczególnie w salonie nie było żadnych zbędnych mebli. Najważniejsza była dla nich jego przestronność i brak atmosfery przesytu.
Przy dużym tarasowym oknie stanął skórzany wypoczynek, a między nim nowoczesny, rozkładany stolik na chromowanych nóżkach.
Obok została zaaranżowana ściana telewizyjna, będąca centralnym punktem salonu. Telewizor został jednak w sprytny sposób wtopiony w zabudowę mebli, w której ukryto barek, ale i miejsce na naczynia. Zgodnie z życzeniem właścicielki telewizor się nie wyróżnia, a właściwie, dopóki nie jest włączony, trudno go dostrzec.

Salon: strefa relaksu

Kuchnia
Wcześniej w salonie stanął jeszcze stół i kilka krzeseł, jednak ostatecznie z nich zrezygnowano. Funkcję stołu przejęła wyspa, przy której stanęły krzesła barowe. W ten sposób zintegrowano kuchnię z salonem, więc oba pomieszczenia się przenikają i są częścią większej całości.

Kuchnia
Kuchnia kolorystycznie koresponuduje z salonem. Czarny pas roboczy i czarny blat są jakby naturalnym przedłużeniem ściany telewizyjnej. AGD zostało ukryte w wysokiej zabudowie, jednak ściana na przeciwko okna została całkowicie pozbawiona górnych szafek kuchennych, co dodało temu pomieszczeniu lekkości.

Kuchnia

Kuchnia

Błękitna sypialnia
Sypialnia to miejsce, które zaskakuje swoją kolorystyką. Zamiast wsechobecnych beżów, kremów i neutralnych barw, tu pojawił się kolor. Błękit zestawiono z szarościami w postaci zasłon, ale i tapety od Cole & Son.

Błękitna sypialnia
Na jej tle stanęło tapicerowane łóżko. Oprócz niego nie mogło zabraknąć tu potężnej szafy, ale i zgodnie z życzeniem właścicielii - toaletki.

Błękitna sypialnia

Błękitna sypialnia

Błękitna sypialnia

Błękitna sypialnia

Drewniano-szara łazienka
W łazience z kolei połączono marmurkowe płytki z zabudową imitującą drewno. Co do tego pomieszczenia, właściciele również mieli ściśle sprecyzowane wymagania. Miało być funkcjonalnie. Zależało im na prysznicu, wc z opcją bidetu i na miejscach do przechowywania.

Drewniano-szara łazienka
Nie ma tu ani pralki, ani innych sprzętów gospodarczych, bowiem te ukryto w pomieszczeniu sąsiadujących z łazienką.

Drewniano-szara łazienka
