
Ikony designu w salonie
Jeśli chcecie go zmieścić w tej wnęce drzwiowej, musimy zwęzić półki o dwa centymetry – oznajmiła architektka Sylwia Królikowska-Ciągło. – Trudno, zróbmy to. Warto! – zgodzili się właściciele. I tak kultowy regał o zmiennych wysokościach, zaprojektowany w 1959 roku przez prof. Rajmunda Teofila Hałasa, trafił do współczesnego salonu. Współczesnego, ale nie nowoczesnego. Obok regału stanął bowiem (upolowany przez Marię w internecie) stolik „niciak” z lat 60., a niedaleko zawisła lampa Multi-Lite marki Gubi (proj. z 1972 roku). Czarno-białe plakaty na ścianie nawiązują do ulubionych krain geograficznych gospodarzy.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Jadalnia - ulubione miejsce całej rodziny
– Jadalnia! – odpowiada bez chwili wahania Maria. – Służy nie tylko do spożywania posiłków, ale też jako biurko i pracownia artystyczna córek. Tu przystrajamy m.in. domowe ciasteczka. Stół kupiliśmy razem z mieszkaniem. Choć nie zachwyca urodą, jego szkło jest praktyczne, dobrze znosi dziecięce eksperymenty, farby, „slimy”, klej na gorąco – dodaje.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Ślady przeszłości
– Wprowadzając do mieszkania nowe sprzęty, np. sofę w pięknej granatowej tkaninie czy dębowe komody, wzięłam oczywiście pod uwagę zastane, oryginalne elementy (ceglaną ścianę, okna, stare deski podłogowe przebejcowane na kolor orzechowy). Chciałam, by ze sobą harmonizowały, a nie konkurowały – mówi projektantka.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Maria
Maria jest mamą 13-letniej Emilii i 11-letniej Letycji. Z wykształcenia – technolog drewna. I choć nie pracuje w zawodzie, wciąż darzy miłością ten surowiec. Uwielbia dębowe meble, dobre wzornictwo i wypady na łono natury. Na co dzień prowadzi firmę KokoLeti (sklep z butami dla dzieci). W kuchni nie zaszły żadne zmiany. Zabudowa z drewna orzechowego okazała się na tyle trwała i uniwersalna, że nie było potrzeby jej odświeżania. Prosta drewniana konsola (w kolorze podłogi w salonie) przydaje się podczas porannego parzenia kawy.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Ślady przeszłości
– Mówię o niej „brzydka ściana”, ale tak naprawdę ją uwielbiam – wyznaje Maria. – Widać na niej kolory, które zdobiły pokój przez pokolenia, a z bliska można nawet dostrzec wbite drewniane kołki – dodaje. Stara ściana ładnie kontrastuje z nowym łóżkiem kontynentalnym, wykonanym według projektu Sylwii. Czarny regalik to barek. Różowa szafka przyleciała do właścicielki z Londynu.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Ładne kwiatki
– Kolorystykę wnętrzu nadała ściana z pozostałościami wcześniejszych tynków: z akcentami różu i zieleni. Punktem wyjścia był także motyw florystyczny sztukaterii – opowiada architektka. – Znalazłam tapetę z podobnym wzorem kwiatowym, w stylu art nouveau. Użyte w niej odcienie szałwii, mięty, różowego, liliowego i ciemnoniebieskozielonego, stały się naszą paletą barw w sypialni – tłumaczy.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Biurowa elegancja
W kąciku do pracy na wierzchu pozostają tylko ładne rzeczy. Nawet drukarka ukryta jest w komodzie.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Ukryta garderoba
W garderobie każdy centymetr jest pomysłowo zaprojektowany. Do przechowywania służą nawet drzwi (wyposażone w wieszaki).
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Ściana lustrzana
W szklanych taflach garderoby odbijają się m.in. oryginalne detale sztukaterii oraz drzwi. Czasami przeglądają się w nich również córki właścicieli – podczas ćwiczeń baletowych.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Pokój sióstr
Emilia i Letycja dzielą pokój, a w nim: drewniany regał (IKEA), piętrowe łóżko i szafę (VOX), długie biurko (na zdj. poniżej). Nie mają z tym jednak najmniejszego problemu. Wprost przeciwnie. Uwielbiają spędzać ze sobą czas, opowiadać niesamowite historie, rysować, czytać. Zabawy na dość twardej podłodze z betonowej wylewki (położyła ją poprzednia właścicielka) uprzyjemniają dziewczynkom tkaniny – dywan, miękkie poduszki. Aksamitna zasłona została uszyta z tego samego materiału co tapicerka sofy w salonie.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Łazienka z podestem
Łazienka to kolejne pomieszczenie, które – w pełni urządzone – czekało na Marię i jej rodzinę. – Córkom podobają się zwłaszcza stopnie przy wannie. A nam… powtórzenie tych samych płytek na ścianach i podłodze – opowiada gospodyni. Mimo upływu lat drewniana okładzina w strefie umywalki wciąż wygląda tak samo dobrze. By ocieplić nieco surowy charakter wnętrza, projektantka Sylwia zaproponowała więcej zielonych roślin oraz tkaniny we wzory.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Stalowa konsola
Uwagę gości wchodzących do przedpokoju za każdym razem przykuwa konsola z polerowanej stali. – Domownicy już się przyzwyczaili do jej wyrazistej formy i połysku – żartuje Maria.
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

W przedpokoju
Światło odbijają również lampy, lustro oraz szafa (efekt pracy stolarza).
Źródło: Projekt, stylizacja: Sylwia Królikowska-Ciągło/Atelier Wnętrzarskie, zdjęcia: Maria Miklaszewska

Plan mieszkania
Źródło: Norbert Suchorzewski
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...