
MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
Bogusia i Mariusz z podrzeszowskiej Jasionki (ona ukończyła wydział filozofii, on – budownictwo i inżynierię środowiska), urządzając dom dla siebie i swoich trzech córek: Neli, Magdy i Natalii, nie kierowali się najnowszymi trendami. Swobodnie zestawili ze sobą wszystko, co kochają. Klasyki dizajnu – skórzane fotele: Barcelona (proj. Ludwiga Miesa van der Rohe’a i Lilly Reich z 1929 roku; prezent urodzinowy Bogusi od męża) oraz inspirowany słynnym modelem Butterfly (proj. zespół architektów z Argentyny Grupo Astral z 1938 roku; Westwing.pl) – stoją obok drabiny przywiezionej ze stodoły babci i krzesła odziedziczonego po dziadkach. Stół zrobili sami, pod nim położyli dywan upolowany na targu staroci, a do aluminiowej bańki na mleko wstawili brzozę przyniesioną z własnego lasu.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
Podłoga na parterze wyłożona jest hiszpańskim gresem Lava Negro Lap. Z jego kolorem idealnie współgrają antracytowe lampy (IKEA) oraz podwieszany fotel (OBI), który jest jednym z ulubionych mebli domowników (wieczorami i w weekendy ustawiają się do niego kolejki). Ukrytą w rogu lampę stojącą gospodyni upolowała w sieci (Westwing.pl). Lustro pochodzi z IKEA, podobnie jak odbijający się w nim sznur ogrodowych lampek.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
Stół został wykonany na zamówienie przez zaprzyjaźnionego stolarza. Oświetlające go industrialne lampy to autentyki! Niegdyś wisiały w powojennej hali przemysłowej. Miały trafić na złom, lecz przypadek sprawił, że dostały się w ręce gospodarzy. Również krzesła pochodzą z odzysku – jeszcze niedawno służyły w pobliskiej szkole, którą przeznaczono do rozbiórki.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
W sypialni żywym elementem wystroju jest wisząca nad łóżkiem gałąź sosny z prywatnego lasu gospodarzy (gdy zaczyna się sypać, wymieniają ją na nową). Dzięki niej po przebudzeniu czują zapach lasu. Łóżko pochodzi z IKEA, ludowa ławka przyjechała od babci Bogusi, a stoliki z pni drzew wykonał pan domu. Wzorzyste poduchy oraz pled to nabytek ze sklepu House of Rym.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
Łazienka na poddaszu pełni funkcję saloniku kąpielowego. Wolno stojąca wanna, duże rośliny oraz pomysłowe dodatki (m.in. półka na wannę wykonana ze starej deski) sprzyjają wieczornemu wypoczynkowi. Pojemną szafkę łazienkową wykonał zaprzyjaźniony stolarz (oczywiście wedle projektu właścicieli). W roli wieszaka na ręczniki występuje drabina, która całymi latami stała w stodole należącej do babci Bogusi (druga, podobna, mieszka w salonie). Industrialna lampa pochodzi z marketu budowlanego, a pasiasty dywanik jest z IKEA.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 04/18 - Z natury rzeczy: Bogusia Bochenek z Rzeszowa
Źródło: Archiwum serwisu
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...