
MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Po kilku latach w Warszawie Karolina postanowiła wrócić do rodzinnego Otwocka. Znalazła tu czteropokojowe mieszkanie – dla czworga w sam raz. Ona – polonistka po Uniwersytecie Warszawskim, mąż Jarosław – po architekturze krajobrazu (pracuje jako spedytor międzynarodowy w firmie transportowej). Dzieci, Nela i Gustaw (dziś mające 4 i 2 lata), świetnie się czują w nowym lokum, które mama sama zaprojektowała. Wnętrza, podobnie jak moda dla najmłodszych i literatura faktu, to jej pasja.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Epokowym pomysłem było wybicie ściany oddzielającej kuchnię i salon. Zrobili to jeszcze poprzedni właściciele mieszkania, ale Jarosław przerobił prześwit i wykończył tak, że dopiero teraz powstała wygodna przestrzeń towarzysko-rodzinna. Oba wnętrza łączy gama ciepłych odcieni drewna, takie są podłogi, stolarka i stół jadalniany.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Nad stołem półka (IKEA) na talerze i dekoracyjne drobiazgi. To miejsce, gdzie gospodyni chętnie zmienia wystrój, zwykle związany z porą roku lub nadchodzącymi świętami. Pojawiają się tu świerkowy stroik, wiszące pisanki czy wieniec ze słomy (na zdjęciu). Karolina lubi strukturę plecionek, w jej kuchni – oprócz abażura (IKEA), podkładek i maty – co chwilę pojawia się nowy prześliczny koszyk.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Strefa jadalniana ulokowana między dwoma oknami stanowi granicę między kuchnią a salonem. Stół (IKEA) jest rozkładany, więc na większe uroczystości zostaje wysunięty do pokoju. Gospodyni lubi praktyczne rozwiązania, więc na podłodze przy ciągu roboczym położyła matę. Nie jest ślisko i posadzka mniej się brudzi.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Pani domu zwierzyła się, że ciągle nie dorobiła się małżeńskiego łoża z prawdziwego zdarzenia. To, które stoi w sypialni, to rozłożona wersalka z poprzedniego mieszkania (superwygodna!) z dostawionym drewnianym zagłówkiem. Poduszki (Facebook.com/Marideko-przytulny-dom) w różnych kształtach i odcieniach ocieplają pokój. Na ścianie tapeta w kratę (Leroy Merlin). Zamiast nocnej szafki półka-drabinka kupiona na Allegro.pl.
Źródło: Archiwum serwisu

MM 10/2017 - Mieszkać po swojemu: Karolina Budniak z Otwocka
Łóżeczko Gustawa pojawia się w sypialni rodziców, gdy dziecko wymaga doglądania w nocy. Robi się trochę ciasno, ale od strony okna jest wystarczający dostęp do łóżka. Pokoje dzieci i rodziców są w tej samej kolorystyce, więc przestawianie mebli nie zaburza harmonii.
Źródło: Archiwum serwisu
Zamknij reklamę za s.
X
Zamknij reklamę
...