Dom ślimaka - mobilne domy z widokiem na Śnieżkę
Mateusz Trojanowski zaprojektował, wyprodukował i przywiózł do Wlenia cztery mobilne domy. Miały być dla turystów, bo architekt prowadzi również pensjonat, ale ostatecznie wprowadził się do nich z całą rodziną i psem Zorką. A jeśli kiedyś zapragnie przenieść się nad morze, mieszkanie lub jego część zabierze ze sobą.
Rok temu na wzgórze, gdzie Mateusz Trojanowski z żoną Magdą prowadzą pensjonat Polna Zdrój, wjechało osiem tirów. Nie jednocześnie, bo nie ma tu miejsca dla tylu potężnych aut, a droga, choć asfaltowa, wąska jest niczym niteczka. Każdy przywiózł pół domu wyprodukowanego w fabryce w Złotoryi, domu, dodajmy, gotowego do użycia: z instalacjami elektrycznymi i wodno-kanalizacyjnymi, gniazdami, tynkami na ścianach, bielonymi deskami modrzewiowymi na podłogach, marmurowymi posadzkami w łazienkach itp. Po kilku godzinach montażu na tle dwustuletnich dębów stał już rząd czterech budynków złączonych werandami i wspólnym tarasem.
Więcej o mobilnym domu, z którego widok zapiera dech w piersiach, przeczytasz w marcowym numerze Dobrego Wnętrza!
Kup miesięcznik DOBRE WNĘTRZE w naszym sklepie>>>